poniedziałek, 11 listopada 2013

11.11

    Listopadowa pogoda jakoś nie nastraja mnie pozytywnie do działanie. Po pracy siedzę w domu i dziergam. W tym momencie mam rozgrzebane cztery robótki a już czekam na granatową włóczkę z Biferno aby rozpocząć piątą.
  Zdjęcie w domowych warunkach niekoniecznie zachwycają mnie jakością, więc ograniczam się w ich pokazywaniu. Postaram się jakoś poprawić w tej kwestii. 
    Poniżej małe podsumowanie 3-dniowe weekendu. Osobiście uważam, iż gdyby choć raz w każdym miesiącu przypadał dłuższy weekend, to wszyscy wracaliby do pracy z większym zapałem i zasobem energii na kolejne 30 dni.







1 komentarz: