sobota, 26 października 2013

26.10

    Dzisiejszy post to dowód na to, iż jeśli czegoś pragniemy to prędzej czy później to dostajemy. Bransoletkę marki Krystof Krzysztofa Stróżyny wypatrzyłam już jakiś czas temu. Niestety, jak to ja, rozmyślałam nad jej zakupem i rozmyślałam. W końcu odpuściłam. Jakieś 2 tygodnie temu, ponownie zajrzałam na stronę Krystofa i trafiła na obniżkę cenową. W ten oto sposób wspomniana bransoletka, wykonana z popielatej żywicy, stała się moim pierwszym prezentem urodzinowym.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz