czwartek, 4 lipca 2013

4.07

     Pakując się na wyjazd do Anglii oczekiwałam iż na miejscu powita mnie słoneczna pogoda. Ciepły sweter oraz kurtkę wzięłam tylko ze względu na to, iż wylot mieliśmy z samego rana. Niestety zaraz po zejściu na płytę lotniska Stansted, zaskoczył nas deszcz do którego dołączył przenikliwy wiatr. Cały dzień pogoda była w kratkę. Sweterek powstał z włóczki http://biferno.pl/pl/p/Wloczka-Lanagold-Classic-05/1420. Towarzyszył mi całą zimę. Mieszanka 49% wełny i 51% akrylu na tyle idealnie chroni przed przenikliwym zimnem, że swego czasu sprawiłam sobie identyczny sweterek w kolorze popielatym.








                     
                                        Tak jak zawsze żaden kot nie może przejśc obok mnie spokojnie.





        Sweterek przydał się również jako element wygodnego stroju na zakupy. Tutaj podczas mierzenia malutkiego kapelusika, niczym na wyścigi konne w Ascot. Nie mogłam się jemu oprzeć. Niestety skończyło się na samym mierzeniu.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz